Menu

czwartek, 17 listopada 2016

Każdy ma jakiegoś bzika...


Koralikowe szaleństwo rozkwita.
Po cichutku do mojej pracowni wprowadzają się nowe kształty i kolory. Skubane zdobyły moje serce.
A wszystko przez to, że z krosnem nadal mamy Ciche Dni. 

Po przejściach z Alize Softy daliśmy sobie trochę przestrzeni. Doszliśmy do wniosku, że czas nieco z innej perspektywy spojrzeć na naszą relację, zwyczaje i... ten moment wykorzystały koraliki. 

sobota, 5 listopada 2016

Historia pewnej miłości...



Miałam pozostawić to miejsce wolne od sercowych rozterek, nie pisać tu o nich. Są jednak sytuacje, gdy słowo trzeba złamać - nawet te dane samej sobie. Człowiek uczy się całe życie na błędach. Najlepiej by były to cudze błędy, więc mojej historii trzymać dla siebie nie będę. Może dzięki temu ktoś inny uniknie tego bólu i rozczarowania...

A zaczęło się tak cudnie...

sobota, 17 września 2016

No to co? Świętujemy!



Jest taki dzień we wrześniu, w którym Asta sobie świętuje.
Od 4 lat świętuje podwójnie..

Wiecie co? Właśnie dziś jest ten dzień!

wtorek, 19 lipca 2016

Prawa i lewa strona na szydełku? To możliwe!

Dałam sobie bana na szydełko. Nie często po nie sięgam. Swój czas twórczy spędzam przeważnie przy krośnie. Ale takiej niespodzianki przegapić nie mogłam. Szydełka musiałam przetestować NATYCHMIAST! Żeby nieco zminimalizować wyrzuty sumienia postanowiłam sprawdzić jeden pomysł.

A wszystko zaczęło się od pytania: "czy na szydełku, dziergając na płasko, można uzyskać prawą i lewą stronę robótki?".

środa, 13 lipca 2016

Z cyklu: warto mieć

Z natury jestem gadżeciarą - głównie rękodzielniczą gadżeciarą.
Gdy tylko wypatrzyłam na jednej z amerykańskich stron świecące szydełka musiałam je mieć. Nie mogłam przejść obok nich obojętnie. Chodziłam, ględziłam to tu, to tam - ale słyszałam tylko "nie mamy". Ostatecznie został mi sprezentowany (DZIĘKUJĘ!), radość nie do opisania.

I teraz nagle jest, zawitały do Polski i są od ręki dostępne...
Ale nie o nich miało być.
Wpis miał być o tym, gdzie się zapodziałam.
Chociaż jedno z drugim się łączy...

piątek, 8 lipca 2016

Czerwiec 2016

Czerwiec mnie trochę rozkręcił  (hallo kobieto! najwyższa pora!).
Ruszyłam  z pracami.
Nie wszystkie znajdą zestawienie w tym podsumowaniu. Część musi zostać owiana tajemnicą.

No to ruszam z czerwcowym rachunkiem sumienia.

wtorek, 5 lipca 2016

Cedynia 2016, część 2


Nie tak to miało wyglądać. Po pierwszej części relacji miała się pojawić druga. W krótkim czasie po sobie. Tematów do pisania nie brakuje, a wręcz zaczynają się piętrzyć - zwlekanie tutaj nie pomaga. Ale potem przyszła myśl: "Eeee, publikować post w dniu meczu Polska-Portugalia? W życiu nikt nie zajrzy i przejdzie bez echa". Zostawiłam to na następny dzień i zgadnijcie co... Zrobił się 05.07 a wpisu nadal nie widać.

Nadrabiam.

środa, 29 czerwca 2016

Cedynia 2016, część 1



Dałam się porwać na kilka dni.
Zniknęłam z wirtualnego świata (a przynajmniej przez większość czasu się w nim nie pojawiałam) i było mi z tym dobrze. Chcecie wiedzieć co porabiałam?

No to czytajcie!

wtorek, 21 czerwca 2016

Zaczarować Małą Miss

Co wyniknie z wizyty Asty w Kamarcie oraz PassionRoom?

Pusty portfel.
Ogołocone konto bankowe.
Dodatkowa praca dla listonosza/kuriera.
Radość TWORZENIA!

W końcu się przełamałam, wzięłam się w garść i... Od początku.

niedziela, 19 czerwca 2016

Tęczowy kocyk

Kto zagląda czasem na mojego facebookowego fanpage (>>klik<<) dostrzegł zapewne wczorajszą zapowiedź dzisiejszego postu.

Temat trudny.
Temat poważny.
Temat, którego nie polecam kobietom w ciąży i osobom nadwrażliwym. Jeżeli należysz do jednej z tych grup - poproszę Cię o przełączenie kanału. Serio. Nie ma co sobie psuć wieczoru.
Dobra. Formalności były to czas przejść do sedna.

Ośmiorniczki dla wcześniaków

Ktoś, gdzieś, kiedyś wpadł na pomysł wyznaczenia konkretnego dnia na publiczne dzierganie. W mojej torebce szydełko i włóczka rozgościły się już na dobre. Staram się w miarę możliwości każdą wolną chwilę spędzać na szydełkowaniu, więc w sumie 18.06.2016 to dla mnie dzień, jak co dzień. Ale przecież nie odmówię sobie świętowania.

W tym roku padł pomysł, by połączyć Publiczne Dzierganie z akcją Ośmiorniczki dla Wcześniaków. Zebrały się (w sumie cztery kobiety) na gnieźnieńskim Rynku i plany wcieliły w życie.


piątek, 10 czerwca 2016

Yarnbombing w Gnieźnie

Zgodnie z zapowiedzią z majowego rachunku sumienia przedstawiam niespodziankę dla miasta Gniezna od sekcji MOK "Craftmanii".

Członkinie "Craftmanii" działając w sposób zaplanowany i zorganizowany przeprowadziły w dniu 10.06.2016 włóczkowy atak na miasto. Ofiarą yarnbombingu padły orły:

(Polska gola, Polska gola!)

środa, 8 czerwca 2016

Maj 2016

Czerwiec mnie zaskoczył (nowość, prawda?). Przyszedł, rozgościł się w najlepsze i nawet się nie przywitał. Żadnego "witam!", o "gdzie Twój rachunek sumienia rękodzielniku?" nie wspomnę.

Nadrabiam braki.

Muszę przyznać, że ostatnio nie ogarniam kalendarza, więc ciężko mi przypomnieć co w konkretnym miesiącu poczynione zostało, a co jest wynikiem wcześniejszego/późniejszego działania. Ale nic... Ogarnę to jakoś. W końcu chwalić się lubię, a i jest na czym oko zawiesić. Różne cudowności powstały.

czwartek, 5 maja 2016

Kwiecień 2016

Majówka już za nami. Trzeba się ogarnąć i wyspowiadać z kwietniowych poczynań.


Kwiecień był miesiącem należącym do włóczek, opanowały moją pracownię i moje myśli.

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Kaczka? Jaka kaczka?



Ostatnio dużo czasu spędzam z szydełkiem w dłoni.
Po Olafie przyszedł czas na nowe wyzwanie.
Cel? Jedna z postaci z bajki Pokoyo, a dokładniej Pato (>>tutaj<<). Nie było innego wyjścia, zamiłowanie PoTomka do kaczek musiało dać taki rezultat.

wtorek, 19 kwietnia 2016

Marzenie mam


Jestem wyznawcą zasady, że marzenia są po to, żeby je realizować.
Jedno z nich chodzi za mną od dłuższego czasu. Gnębi, nęka i spać po nocach nie daje. Jest to w sumie marzenie łączące całkiem sporą rzeszę rękodzielników - połączyć pasję i pracę.

sobota, 26 marca 2016

W podróży z małym dzieckiem


Święta, święta, święta...
Mało świątecznie u mnie na blogu. Nie chwalę się szydełkowanymi jajeczkami, malowanymi pisankami i innymi świątecznymi akcentami. W tym roku nie po drodze mi było do świątecznej atmosfery. Wybrałam, więc bramkę numer 2 - święta w rodzinnym domu.

wtorek, 22 marca 2016

To się do niczego nie nada!


Okłamano mnie.
Okłamano mnie okrutnie i zapewne Was też ktoś okłamuje.

Grupy/fora rękodzielnicze pękają w szwach od porad jakich narzędzi, półproduktów czy surowców NIE UŻYWAĆ, bo DO NICZEGO SIĘ NIE NADAJĄ.

Znacie to? "Nie kupuj tanich koralików na allegro, do niczego się nie nadają, lepiej kup TOHO", "Nie kupuj włóczki Kotek, koszmarny akryl". Przykładów można mnożyć, a ja Wam powiem, że ...

niedziela, 20 marca 2016

niedziela, 17 stycznia 2016

Grudzień 2015

Wkradło mi się małe opóźnienie.
Pobawmy się w grę zwaną "wehikuł czasu" i udajmy, że dziś jest 01.01.2016, a wraz z nim czas na grudniowy rachunek sumienia.