Menu

czwartek, 28 września 2017

Wyzwanie


Wrzesień 2017 to miesiąc poważnych zmian w moim życiu.
Odkładane z miesiąca na miesiąc decyzje dojrzały do realizacji.
Czas przestać trzymać się bezpiecznych, przetartych szlaków - pora ruszyć w nieznane.

Październik zacznie nowy etap w moim życiu.
Dobra. Jestem cykor. Jestem klasycznym przykładem introwertyka. Zmiany owszem są fajne, ale jeśli są pod kontrolą. Te raczej nie są, więc mój wewnętrzny  introwertyk piszczy.
Ale zanim do tego dojdziemy...

niedziela, 17 września 2017

Pierwsza dziesiątka zaliczona


Nie mogę w to uwierzyć.
Serio. Siedzę, wpatruję się w kalendarz i nie wierzę własnym oczom. (Odnoszę wrażenie, że jednak często nie dowierzam temu co widzę.)
Stało się. Niezaprzeczalnie dziś jest 17-09-2017. 
Co to oznacza?

niedziela, 26 marca 2017

czwartek, 17 listopada 2016

Każdy ma jakiegoś bzika...


Koralikowe szaleństwo rozkwita.
Po cichutku do mojej pracowni wprowadzają się nowe kształty i kolory. Skubane zdobyły moje serce.
A wszystko przez to, że z krosnem nadal mamy Ciche Dni. 

Po przejściach z Alize Softy daliśmy sobie trochę przestrzeni. Doszliśmy do wniosku, że czas nieco z innej perspektywy spojrzeć na naszą relację, zwyczaje i... ten moment wykorzystały koraliki. 

sobota, 5 listopada 2016

Historia pewnej miłości...



Miałam pozostawić to miejsce wolne od sercowych rozterek, nie pisać tu o nich. Są jednak sytuacje, gdy słowo trzeba złamać - nawet te dane samej sobie. Człowiek uczy się całe życie na błędach. Najlepiej by były to cudze błędy, więc mojej historii trzymać dla siebie nie będę. Może dzięki temu ktoś inny uniknie tego bólu i rozczarowania...

A zaczęło się tak cudnie...

sobota, 17 września 2016

No to co? Świętujemy!



Jest taki dzień we wrześniu, w którym Asta sobie świętuje.
Od 4 lat świętuje podwójnie..

Wiecie co? Właśnie dziś jest ten dzień!

wtorek, 19 lipca 2016

Prawa i lewa strona na szydełku? To możliwe!

Dałam sobie bana na szydełko. Nie często po nie sięgam. Swój czas twórczy spędzam przeważnie przy krośnie. Ale takiej niespodzianki przegapić nie mogłam. Szydełka musiałam przetestować NATYCHMIAST! Żeby nieco zminimalizować wyrzuty sumienia postanowiłam sprawdzić jeden pomysł.

A wszystko zaczęło się od pytania: "czy na szydełku, dziergając na płasko, można uzyskać prawą i lewą stronę robótki?".

środa, 13 lipca 2016

Z cyklu: warto mieć

Z natury jestem gadżeciarą - głównie rękodzielniczą gadżeciarą.
Gdy tylko wypatrzyłam na jednej z amerykańskich stron świecące szydełka musiałam je mieć. Nie mogłam przejść obok nich obojętnie. Chodziłam, ględziłam to tu, to tam - ale słyszałam tylko "nie mamy". Ostatecznie został mi sprezentowany (DZIĘKUJĘ!), radość nie do opisania.

I teraz nagle jest, zawitały do Polski i są od ręki dostępne...
Ale nie o nich miało być.
Wpis miał być o tym, gdzie się zapodziałam.
Chociaż jedno z drugim się łączy...

piątek, 8 lipca 2016

Czerwiec 2016

Czerwiec mnie trochę rozkręcił  (hallo kobieto! najwyższa pora!).
Ruszyłam  z pracami.
Nie wszystkie znajdą zestawienie w tym podsumowaniu. Część musi zostać owiana tajemnicą.

No to ruszam z czerwcowym rachunkiem sumienia.

wtorek, 5 lipca 2016

Cedynia 2016, część 2


Nie tak to miało wyglądać. Po pierwszej części relacji miała się pojawić druga. W krótkim czasie po sobie. Tematów do pisania nie brakuje, a wręcz zaczynają się piętrzyć - zwlekanie tutaj nie pomaga. Ale potem przyszła myśl: "Eeee, publikować post w dniu meczu Polska-Portugalia? W życiu nikt nie zajrzy i przejdzie bez echa". Zostawiłam to na następny dzień i zgadnijcie co... Zrobił się 05.07 a wpisu nadal nie widać.

Nadrabiam.